Andrzej pamiętał tamten dzień z niezwykłą wyrazistością, jakby wydarzył się zaledwie kilka godzin temu.
Igor siedział w swoim gabinecie, pogrążony w ciężkiej, niemal namacalnej ciszy. Nawet zegar na
Dziś rano szłam ulicą i zauważyłam małą dziewczynkę, miała może pięć–sześć lat. Stała przy
W sali panowała cisza. Tylko równomierny sygnał aparatury i przytłumione światło lampki nocnej. Kobieta
– Ninusiu, może jeszcze jeden croissant? – zapytał Kirill, podsuwając jej talerz z pachnącym,
Arkadiusz biegał po przestronnym gabinecie jak dzikie zwierzę w ciasnej klatce, nie mogąc znaleźć
Telefon zaskoczył Irinę Niktiticz w najmniej odpowiednim momencie. Poranek był wyjątkowo nerwowy — dzieci
Podczas rozmowy poczuła nieprzyjemne ukłucie niepokoju, gdy jej wzrok przypadkowo zatrzymał się na fotografii
Majowe słońce złociło parkowy skwer. Dwaj chłopcy – Lew i Michał, w jednakowych szkolnych
— Niuńka, ty łobuziaro! Gdzie tak pędzisz po mokrej podłodze?! — rozległ się w
